Wpisy oznaczone jako 'total commander'

Yummy: najlepszy klient FTP na maka


Z racji wykonywanej profesji, posługiwanie się protokołem FTP jest moim chlebem powszednim. Przed przesiadką na maka, używałem bezapelacyjnie najlepszego programu, jaki został stworzony (m. in.) do tego celu pod windowsem, a był to swego rodzaju klasyk: Total Commander.

Nowe środowisko zaskoczyło mnie brakiem pełnej obsługi FTP spod Findera – napisano jednak na ten temat tysiące postów, więc ja podaruję to sobie i Tobie… drogi czytelniku.

Bez problemu dotarłem do darmowej aplikacji o nazwie Cyberduck, która radzi sobie względnie dobrze ze wspomnianym protokołem. Jej głównym mankamentem jest brak drugiego okienka dla widoku lokalnego systemu plików. Bez niego, praca z cyberkaczką sprowadza się do ciągłego przerzucania okienek – przeczy to ergonomii, z jaką mamy do czynienia w całym systemie. Program miał również nie lada problem ze skopiowaniem kilkuset tysięcy plików z serwera – po prostu się zawiesił.

yummy-1.jpg Po dwóch miesiącach współpracy z Cyberduck, postanowiłem mu podziękować i spróbowałem klienta Yummy, firmy Yummysoftware.

Muszę przyznać, że program urzekł mnie swoją prostotą i ergonomią. Oprócz standardowych opcji wspierania FTP, SFTP, FTPS SSL/TLS, możliwości edycji i zapisywania plików ‚bezpośrednio na serwerze’, pełnej synchronizacji wybranych katalogów o zdefiniowanym czasie i wielu wielu innych, posiada kilka perełek, które uprzyjemniają pracę z nim.

Nie dość, że mamy obok siebie dwa okienka np. na widok plików lokalnych i zdalnych, to jest opcja automatycznego podążania za zmienianymi katalogami. Wystarczy, że wejdę do podkatalogu lokalnego, Yummy pobierze zawartość podkatalogu o tej samej nazwie z serwera i ładnie nam go wyświetli – prawda, że proste i przydatne? Aż wierzyć się nie chce, że autor Total Commandera nie wpadł na taką funkcję.

yummy-adv.jpg Z ciekawych rozwiązań muszę wspomnieć także o opcji AutoRoute. W momencie kiedy zrzucimy pliki/katalogi na ikonkę Yummy w docku, ten skopiuje je na właściwy serwer, w odpowiednie miejsce. Warunkiem jest posiadanie katalogu lokalnego i zdalnego zapisanego jako zakładka (Bookmark) – ważne również jest postawienie ptaszka przy opcji: Enable AutoRoute from this folder w opcjach zaawansowanych (Advanced).

Dodatkowo, jeśli uwielbiamy wbijanie poleceń ‚z palca’, mamy tu taką możliwość. Otwieramy podgląd terminala w aplikacji (View > Show transcript) i widzimy wszystko to, o czym Yummy i serwer rozmawiają. Właśnie tam wpisujemy komendy dla serwera.

Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie pracy z innym klientem FTP niż Yummy. Za niewielką cenę (25$) dostajemy porządny i bardzo funkcjonalny kombajn, który będziemy z przyjemnością uruchamiali. Polecam.