Wpisy oznaczone jako 'tips&tricks'

Nowe gesty w pierwszej wersji Macbook’a Air


Na blogu Pawła Nowaka (appleblog.pl) znaleźć można instrukcję aktywacji nowych gestów na macbookach starszych generacji:
http://appleblog.pl/aktywacja-nowych-gestow-w-starszych-macbookach 

mba-nowy-multitouch.jpg Przetestowałem na własnym Air’ze pierwszej generacji – i wszystko działa prawidłowo. Doszły gesty czteropalczaste, do włączania Expose i przełączania między włączonymi  programami (Alt + Tab).

Zachęcam do zapoznania się z instrukcją.

Łatwa synchronizacja haseł programu 1password pomiędzy kilkoma makami


Używasz kilku maków? Masz zainstalowany program 1Password? Dodatkowo korzystasz z iPhone’a? … to zapewne chciałbyś mieć też zsynchronizowane dane trzymane w 1Password na wszystkich tych urządzeniach.

1pass-logow.jpg Nic prostszego.

Jako, że licencja 1Password wykupywana jest ‚na osobę’, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby zainstalować program na wszystkich komputerach z których korzystamy.

Nie mając iPhone’a możemy eksportować i importować informacje między aplikacją na różnych stanowiskach, jednak przyznacie, że nie jest to zbyt ergonomiczne rozwiązanie.

Kolejnym wyjściem jest przełączenie formatu pęku kluczy na ‚Agile Keychain Format’ w ustawieniach aplikacji. Dając dostęp innym komputerom do tego katalogu, 1password będzie automatycznie uaktualniał jego zawartość. Minusem tego rozwiązania jest przebywanie komputerów w jednej sieci lokalnej. Logiczne jest więc to, że kiedy zasób będzie niedostępny, pozostaniemy bez swoich kluczyków.

… ale oczywiście jest i na to sposób.

dropbox-logo.jpg Wystarczy założyć sobie darmowe konto o pojemności 2GB w serwisie www.getdropbox.com i zainstalować dostępne tam oprogramowanie. Teraz wskazujemy w konfiguracji 1Password katalog dostępny dla Dropbox i program automatycznie (i trzeba to przyznać, że błyskawicznie) uaktualnia jego zawartość przy każdej modyfikacji pliku. W taki sposób odbywa się synchronizacja zawartości katalogów mając podłączenie do internetu. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie – nie tylko do tego zastosowania, ale tutaj sprawuje się świetnie.

Należy jednak zwrócić uwagę na to, że kiedy jakaś maszyna nie jest podłączona do sieci, a zostanie dokonana zmiana w pliku z hasłami nie tylko na niej – opcja synchronizacji może nadpisać nam plik, wtedy utracimy wpis. Nie sprawdzałem tego, ale wydaje się to wielce prawdopodobne analizując metodę działania – jeśli ktoś ma doświadczenie w tym zakresie, proszę o informację. Choć z drugiej strony, plik 1Password zapisywany jest jako bundle – czyli jest tak naprawdę paczuszką, w której znajdują się właściwe pliki. W każdym bądź razie, proszę być czujnym 😉

Oczywiście w podobny sposób możemy użyć iDisk’u, jednak tutaj pozbywamy się dostępu do pliku, kiedy nie jesteśmy podłączeni do internetu, bo jak wiadomo dostęp do jego zawartości mamy tylko będąc on-line.

Pozostaje jeszcze jedna metoda – ta, z której sam korzystam, i która daje mi pełną kontrolę nad procesem synchronizacji, a dodatkowo nie nadpisuje plików.

1pass-iphone-sync.jpg Mając iPhone’a, pobierasz z App Store i instalujesz na telefonie aplikację 1Password (jest darmowa). Na komputerze, włączasz 1Password i klikasz na ikonkę z obrazkiem iPhone’a. Zaznaczasz oba pola. Na telefonie uruchamiasz również 1Password, wchodzisz do zakładki Sync, gdzie widzisz dostępne komputery. Klikasz w ten, z którym chcesz synchronizować dane. Przy pierwszym połączeniu musisz autoryzować połączenie na iPhonie i komputerze. Postępujesz tak samo z każdym nowym komputerem, z którym chcesz synchronizować hasła programu 1Password. Oczywiście synchronizacja odbywa się bezprzewodowo za pomocą wifi. Podczas jej trwania widzimy dokładnie ile nowych wpisów zostało pobranych, a ile wysłanych.

 
Poniżej znajduje się zestawienie linków z artykułu.

1Password
http://agilewebsolutions.com/products/1Password

1Password w App Store
 http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewSoftware?id=285897618&mt=8

Dropbox
http://www.getdropbox.com

 iDisk (MobileMe)
http://www.me.com

 

ps. Oczywiście nie biorę odpowiedzialności za próby stosowania wyżej wymienionych metod zakończone porażką. Przed rozpoczęciem testowania przedstawionych metod, warto zrobić sobie kopię bezpieczeństwa pliku z hasłami.

Prosty dostęp do pliku edytowanego dokumentu


Pracujesz nad dokumentem i co jakiś czas wysyłasz jego aktualny stan współpracownikom? Zapisujesz go, potem otwierasz Finder‚a i znajdujesz odpowiedni plik, a potem przeciągasz na ikonkę Mail‚a?  S T O P !

file-fast-access-1.jpg Dzięki świetnej ergonomii Mac OS X, proces ten można uprościć do następujących kroków: zapisujesz plik, klikasz i łapiesz ikonkę dokumentu znajdującą się na szczycie okienka, po lewej stronie jego nazwy, przeciągasz ją do ikonki Mail’a w doku. Ot, to wszystko… voila – można by rzec 😉
Tutaj drobna uwaga. Zamiany dokonane w treści muszą być zapisane ( + s), inaczej ikonka ma kolor szary i przeciągnięcie nie zadziała.

Jeśli chcemy natomiast wejść szybko do katalogu, w którym znajduje się plik dokumentu, klikamy w tą samą ikonkę z klawiszem  i widzimy listę katalogów, prowadzących wprost do naszego pliku. Oczywiście po wybraniu katalogu, otwiera się on w Finderze.

Ot, taki sprytny jest ten nasz Leopard :-)

Zrzut ekranu? – najprościej na świecie

Nie pamiętam ile razy pod windowsem wykonywałem zrzuty ekranu – na pewno kilkaset, jak nie kilka tysięcy. Zawsze taka sama procedura: klawisz PrintScreen, później wklejenie zawartości schowka do programu graficznego i wreszcie zapisanie pliku na dysk. Czynność powtarzana przeze mnie i przez miliony ludzi aż do znudzenia… niestety, kolejny przykład na zupełny brak ergonomii w tym systemie.

screenshot-sample1.jpg Zupełnie inaczej robienie „screenshot‚ów” wygląda na maku. Istnieją dwa główne skróty:

  • Jabłko + Shift + 3 – tworzy zrzut całego widocznego ekranu i zapisuje go na pulpicie (domyślnie),
  • Jabłko + Shift + 4 – pozwala nam wybrać fragment ekranu, który zostanie zapisany do pliku (*).

Prawda, że proste i ergonomiczne?

screenshot-sample-dock.jpg Działanie powyższych możemy rozszerzyć o naciśnięcie dodatkowego klawisza:

  • Jabłko + Shift + 4 – zwalniamy i naciskamy Spację – teraz możemy wybrać okienko programu, którego zawartość zapisze się w pliku (można wybrać również dock z ikonkami),
  • Jabłko + Control + Shift + 3 – zrzut całego widocznego ekranu zostanie skopiowany do schowka,
  • Jabłko + ControlShift + 4 – zaznaczony obszar zostanie skopiowany do schowka (*).
  • Jabłko + Control + Shift + 4 – zwalniamy i naciskamy Spację – wybieramy okienko programu, którego zawartość zostanie skopiowana do schowka

(*) – Żeby było ciekawiej, podczas zaznaczania obszaru możemy nacisnąć następujące klawisze:

  • Alt – kliknięty punkt jest środkiem zaznaczenia, którego wielkość ustalana jest symetrycznie od niego,
  • Shift – pozwala poszerzyć zaznaczenie w pionie – blokuje wtedy zmianę obszaru w poziomie – lub na odwrót – spróbuj, a zobaczysz sam na czym to polega 😉
  • Spacja – blokuje zaznaczenie i umożliwia przesunięcie tego obszaru w inne miejsce,

screenshot-sample-terminal.jpg W Leopardzie pliki domyślnie zapisują się z rozszerzeniem png i brak jest opcji jego zmiany w preferencjach systemowych. Istnieje na to jednak rada – wywołanie specjalnej komendy spod terminala (wpisz w Spotlight: terminal, a następnie uruchom ten program enterem lub klikiem). Następnie w okienku terminala wpisz:

defaults write com.apple.screencapture type format_pliku
killall SystemUIServer

Gdzie format_pliku może przyjąć następujące wartości: bmpjpgpictpng lub tiff.
 

Standardowo dołączaną aplikacją jest Grab. Pozwala ona na wykonanie tych samych rodzajów zrzutów ekranu, jednak nie jest wymagana znajomość skrótów klawiszowych – co dla niektórych może być przeszkodą. Program ten posiada też ciekawą opcję pozwalającą na wykonanie screenshot’a po 10 sekundach od wywołania – co pozwoli nam na przygotowanie obszaru, który chcemy zachować.
Dla pragnących i wymagających więcej, skierowany jest program Jing, ale o nim następnym razem 😉