Wpisy oznaczone jako 'MacBook'

Nowe gesty w pierwszej wersji Macbook’a Air


Na blogu Pawła Nowaka (appleblog.pl) znaleźć można instrukcję aktywacji nowych gestów na macbookach starszych generacji:
http://appleblog.pl/aktywacja-nowych-gestow-w-starszych-macbookach 

mba-nowy-multitouch.jpg Przetestowałem na własnym Air’ze pierwszej generacji – i wszystko działa prawidłowo. Doszły gesty czteropalczaste, do włączania Expose i przełączania między włączonymi  programami (Alt + Tab).

Zachęcam do zapoznania się z instrukcją.

Post inicjujący – czyli jak to z migracją było cz. 1


Wszystko zaczęło się jakieś dwa lata temu, kiedy to jeden ze znajomych (ave! Dominik) zaczął zakłócać mój spokój i parę razy w tygodniu nagabywał mnie na zmianę mojego peceta, na jakiś dziwny produkt a m e r i k a n s k i e j firmy Apple. Teraz żałuję, że nie robił tego skuteczniej, a ja byłem tak uparty, że niemal ślepy…

imac-kol.jpg Właścicielem swojego pierwszego maka zostałem stosunkowo niedawno, bo raptem trochę ponad dwa miesiące temu. Jest to zwyczajny 20-calowy iMac Core 2 Duo z 4GB pamięci na pokładzie – ku większemu komfortowi pracy – jego i mojej…

Wcześniej korzystałem dorywczo z macbooka oraz jeszcze wcześniej – z miniaca, dzięki czemu poznałem nieco bliżej system operacyjny Mac OS X, w wersji Tiger i Leopard. Poznawałem system, a w tym samym czasie pracowałem nadal, stale i niezmiennie na moim wysłużonym komputerze pc, z zainstalowanym na nim Windowsem XP. Tak… im bardziej wgłębiałem się w Mac OS X, tym większą widziałem różnicę (inaczej zwaną przepaścią), dzięlącą go od systemu z Redmond, oczywiście na korzyść tego pierwszego. Zrozumiałem, że praca na komputerze może przebiegać bezstresowo oraz niemal intuicyjnie – w końcu człowiek jest bardzo wygodnym stworzeniem i stara sobie usprawniać i ułatwiać wszystkie czynności w największym możliwym zakresie.

Zanim na dobre przesiadłem się na maka, miałem drobne wątpliwości, czy szybko osiągnę stopień wydajności pracy, który dzień za dniem optymalizowałem od kilkunastu lat na pc – najpierw w szkole podstawowej, później programując po nocach w Turbo Pascalu w technikum, a następnie podejmując pierwsze zlecenia podczas studiów. Rozterka trochę mną potargała, jednak pc ułatwił znacznie migrację – wolał umrzeć, niż dać się ot tak porzucić – i nie było odwrotu.