Wpisy oznaczone jako 'Apple'

Aktualizacja Safari do 4.0.1 i inne…


upd-safari-401 Właśnie wyskoczyło mi okienko aktualizacji Software Update. Z zaciekawieniem spojrzałem cóż to za cudo…

… a w zasadzie cuda dwa:

1. Uaktualnienie oprogramowania sprzętowego Bluetooth

To uaktualnienie rozwiązuje problemy i poprawia zgodność myszy Apple Wireless Mighty Mouse oraz klawiatury Apple Wireless Keyboard. Można je instalować na wszystkich komputerach Macintosh z Bluetooth bazującym na zestawie układów Broadcom.

oraz:

2. Safari

To uaktualnienie rozwiązuje problemy wynikające z niezgodności Safari 4.0 i niektórych funkcji iPhoto ’09, w tym funkcji rozpoznawania twarzy i publikowania w Facebook.

(tutaj wymagany jest restart komputera)

Smacznego.

e-book Bartka Skowronka – Inaczej niż w raju


Bartek Skowronek, prowadzący stricte makowy blog blog.fotogenia.info, wydał swój pierwszy e-book. Pozycja liczy 397 stron, a jej koszt wynosi 14.99, dostępna jest w formacie PDF. Wkrótce e-book będzie dostępny w wersji dla iPhone‚a, a także znajdzie się w App Store.

Szczegóły dotyczące wspomnianej publikacji, znajdują się na blogu autora, pod adresem:
http://blog.fotogenia.info/2009/02/03/inaczej-niz-w-raju/

Gratuluję autorowi i zapraszam do zapoznania się z książką.

bartekskowr-ebook.jpg

Post inicjujący – czyli jak to z migracją było cz. 1


Wszystko zaczęło się jakieś dwa lata temu, kiedy to jeden ze znajomych (ave! Dominik) zaczął zakłócać mój spokój i parę razy w tygodniu nagabywał mnie na zmianę mojego peceta, na jakiś dziwny produkt a m e r i k a n s k i e j firmy Apple. Teraz żałuję, że nie robił tego skuteczniej, a ja byłem tak uparty, że niemal ślepy…

imac-kol.jpg Właścicielem swojego pierwszego maka zostałem stosunkowo niedawno, bo raptem trochę ponad dwa miesiące temu. Jest to zwyczajny 20-calowy iMac Core 2 Duo z 4GB pamięci na pokładzie – ku większemu komfortowi pracy – jego i mojej…

Wcześniej korzystałem dorywczo z macbooka oraz jeszcze wcześniej – z miniaca, dzięki czemu poznałem nieco bliżej system operacyjny Mac OS X, w wersji Tiger i Leopard. Poznawałem system, a w tym samym czasie pracowałem nadal, stale i niezmiennie na moim wysłużonym komputerze pc, z zainstalowanym na nim Windowsem XP. Tak… im bardziej wgłębiałem się w Mac OS X, tym większą widziałem różnicę (inaczej zwaną przepaścią), dzięlącą go od systemu z Redmond, oczywiście na korzyść tego pierwszego. Zrozumiałem, że praca na komputerze może przebiegać bezstresowo oraz niemal intuicyjnie – w końcu człowiek jest bardzo wygodnym stworzeniem i stara sobie usprawniać i ułatwiać wszystkie czynności w największym możliwym zakresie.

Zanim na dobre przesiadłem się na maka, miałem drobne wątpliwości, czy szybko osiągnę stopień wydajności pracy, który dzień za dniem optymalizowałem od kilkunastu lat na pc – najpierw w szkole podstawowej, później programując po nocach w Turbo Pascalu w technikum, a następnie podejmując pierwsze zlecenia podczas studiów. Rozterka trochę mną potargała, jednak pc ułatwił znacznie migrację – wolał umrzeć, niż dać się ot tak porzucić – i nie było odwrotu.